poniedziałek, 18 lutego 2008

Więcej, więcej, więcej...


Mając wszystko ciągle nam mało. Człowiek to takie stworzenie, któremu zawsze będzie mało choćby miał wszystko, a kiedy ma wiele to tego nie umie docenić. Czy bawiąc się w Boga nie tracimy człowieczeństwa? Jak to jest, że potrafimy polecieć na księżyc, a nie umiemy wykorzystac w pełni tego co mamy i wszystko opiera się na niewielkim procencie wykorzystania mózgu. Może gdybyśmy wiedzieli więcej o nas samych nie musielibyśmy zdobywać księżyca...

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Przyznam rację, człowiek chce poznać wszechświat nie znając do końca samego siebie, mechanizmów. Ale tak to jest taki jest człowiek - ciekawski. Chyba wszyscy tacy jesteśmy. Jednak ja tego nie uznaje za wadę. Zawsze będzie chciał więcej, więcej. Myślę, że jeśli cieszy się i docenia to co ma i dokonał jego własną pracą, to nie można mu zabronić pragnienia zdobycia więcej. Borówka

Anonimowy pisze...

No Grzesiu, ciekwe, ciekawe.... wszyscy czasami się nad tym zastanawiamy. Ale to dobrze, bo to znaczy, że jeszcze nie jest z nami tak źle ;) pozdrawiam cieplutko i owocnego pisania bloga ;)