wtorek, 22 stycznia 2008

Ferie...


No tak idzie taka ładna przerwa kojarząca się ze śniegiem, a tego pana jak nie było tak nie ma... Trzeba więc szukać alternatywy do sanek i prawdopodobnie uciekne na pare dni do tzw. wawki:P Jeszcze mnie tam nie widzieli więc powinno być ciekawie.
P.S. Mam nadzieję, że kwiatek się podoba...

czwartek, 17 stycznia 2008

Pomyłka...


Niektóre pomyłki są tragiczne, a inne bywają śmieszne i właśnie ostatnio mnie to spotkało. Odwiedzając nasz spokojny basenik od przemiłej pani w kasie otrzymałem zegarek z numerem, jak sie okazało później, 90. Jednak ja rozochocony myślą o saunie odczytałem go jako 60 i tu zaczyna sie wesołość. Przypadek chciał, że szafka numer 60 była otwarta więc nie musiałem używać zegarka. Jakie było moje zdziwienie kiedy pani w saunie nie chciała wydać mi zegarka z numerem 60, bo okazało się, że mała kropeczka jest przy numerze. Na szczęście nic mi nie zginęło i wszystko zakończyło sie happy. Jakie było zdziwienie innych "basenowiczów" kiedy to ja, mokry człowiek, przenosiłem ciuszki z jednej do drugiej szafki...

niedziela, 13 stycznia 2008

100 dni...


Niech żyje bal... Maturalne klasy mają już taka przypadłość, że igry i pląsy ucieszne studniówką zwane je nawiedzają. Taniec do rana i głośne śpiewy też temu towarzyszą. Znajdzie sie pare kropel mocniejszych do picia. Wszyscy wyglądaja pieknie i nie ma podziałów. Stałym punktem programu jest sławnych samochód polonezem zwany, którego to tworzą pary studniówkowe. Niech żyje bal...

czwartek, 10 stycznia 2008

Nałogi...


Hmm...ciężka sprawa z tymi nałogami. Szczególnie jeśli chodzi o pełnoletnich uczniów problemem papierosy są. Możnaby powiedzieć - śmierdząca sprawa. Z jednej strony ciężko im się obyć bez fajki, ale często nawet nie mają "cigarettów". Z drugiej zaś potrzeba chowania się... Trochę to - moim zdaniem - śmiesznie wygląda kiedy człowiek dorosły według prawa chowa się za winklem...

wtorek, 8 stycznia 2008

Chwile...


Jak to stwierdza tekst sławnej piosenki: "W życiu piękne są tylko chwile...". Jeśli tak jest naprawdę to czy powinniśmy żyć tylko chwilami? Może to jest jakiś sposób na uniknięcie rozczarowań, bo w końcu panta rhei mówią. Czy jednak wtedy nie zapomnimy o bardzo ważnym elemencie życia? Czy chcielibyście żyjąc chwilą zapominać o niej następnego dnia, nawet jeśli była piękna? Czy chcielibyście wyzbyć się wspomnień?

niedziela, 6 stycznia 2008

Opera i niechęć młodzieży...


To w związku z organizowanym wyjazdem do Wrocławia na operetkę. Wiele osób jak tylko słyszy słowo "opera" robi minę jakby to było jakieś tabu. Trzeba przyznać, że nie jest to prosta muzyka typu Feel itp., ale kochana młodzież nawet chyba sobie sprawy nie zdaje ile znajomych dźwięków można znaleźć w operze jak np. pieśń Torreadora. Czy warto ograniczać się do jednego typu muzyki skoro inne są równie piękne?

sobota, 5 stycznia 2008

Primum non nocere...


Gdyby każdy stosował taką zasadę w swoim życiu, to mielibyśmy raj na ziemi. Nie jest to wbrew pozorom część przysiegi Hipokratesa, chociaż wielu tak się wydaje. Tak się zastanawiam czy w ogóle jest możliwe stosowanie tej zasady w 100%. Skąd mamy wiedzieć, że nasza decyzja - niby dobra - nie skrzywdzi kogoś innego?

piątek, 4 stycznia 2008

Marzenia...


Marzenia są od tego aby je spełniać, a pomagać innym w realizacji ich marzeń to coś pięknego. W ogóle pomoc niesiona innym jest niesamowita i sprawia wiele radości. Niektorzy niestety z marzeń rezygnują zbyt szybko. Niepowodzenia zniechęcają, to fakt, ale to nie znaczy, że mamy żyć nieszczęśliwi przez to. Czy z życia zrezygnowalibyście też tak szybko?

środa, 2 stycznia 2008

Nigdy więcej...


...nie patrz na mnie takim wzrokiem... Może znacie piosenkę, w której te słowa się pojawiają. Jeśli nie to polecam bardzo. Śpiewa Piotr Szczepanik, a zwie się ona "Nigdy więcej". Nie przypadkiem o tym piszę, bo przecież każdy używa tych słów w swoim życiu. Ile to razy wstydziliśmy się za siebie - "dlaczego to zrobiłeś?" ...nie ryzykuj jednym słowem, mogę później nie zapomnieć co mi powiesz...