poniedziałek, 28 czerwca 2010

Sesja... sjesta...


No właśnie, jak to się nazywa kiedy studenci kończą rok? Czy aby na pewno jest to ciężki czas? Czasem tak, czasem nie i zależy gdzie. Co tu dużo gadać, czas niesprzyjający nauce, bo pogoda ładna i w głowie wakacyjne wyprawy. Niestety jak mus to mus...

niedziela, 20 czerwca 2010

Kejter też poznaniak...


... i też lubi sobie polatać. Mniej więcej takim hasłem promowane były zawody DOG CHOW DISC CUP, które miałem okazję oglądać w Poznaniu, dzisiaj (patrz data posta:P). Pierwszy raz w życiu, ale zapewne nie ostatni, bo to co widziałem wprowadza w zachwyt. Na początek jedno z lepszych zdjęć jakie byłem w stanie ustrzelić, potem być może pojawią się następne.Pies to najlepszy przyjaciel człowieka - tak mówią, a od czego mamy przyjaciół? Żeby dobrze się bawić... Czasami tak dobrze, że nie trzeba czuć ziemi pod nogami...

wtorek, 1 czerwca 2010

Dawno, dawno temu...


...i gdyby to był film Lucasa dokończyłbym: "w odległej galaktyce", ale nie o tym dziś pisać chcę. Dawno, dawno temu założyłem tego bloga z myślą o wstawianiu tutaj moich zdjęć z krótkim opisem do nich, ale... niestety coś poszło nie tak. Zdziwienie mnie dopadło kiedy uświadomiłem sobie, że nie mam tzw. weny na zdjęcia.Powiadają, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, więc trzymam kciuki za to, że teraz będę bardziej produktywny niż ostatnimi czasy. Wielki "comeback" otwiera gołąbek, zdziwiony o dziwo co to za licho, ta puszka migająca, fleszem błyskająca...

poniedziałek, 22 września 2008

Jesień...

Dawno mnie tu nie było, ale to chyba jesień, która już prawie nastała (mowa o kalendarzu), sprawia, że ludzie wracają do niektórych spraw, o których być może zapomnieli, które być może zaniedbali. Jesień sprawia, że świat wraca do normy, młodzież idzie do szkół, pracownicy wracają z urlopów. Jesień dostarcza niebywałą paletę kolorów, natchnień, przemyśleń na temat życia, świata i innych, może bardziej przyziemnych spraw. To jesień sprowadza nas na ziemię swoją słotą po leniwych wakacjach. Zdjęcie powyżej nie dotyczy jednak jesieni, a właśnie tego beztroskiego czasu, który każdy powinien znaleźć w wakacje. Dotyczy tego co każdy chciałby zatrzymać jak najdłużej: młodości, piękna i pogody życia. Jednak czy naprawdę tracimy to wraz z przemijaniem? Czy naprawdę to wszystko kończy się gdy nastaje jesień?

piątek, 7 marca 2008

Dzień Kobiet...


zwykły dzień w swej niezwykłości
choć z kontekstu życia wyrwany
ósmy marca datowany
oczy otwierasz - świat pełen radości
żeby wszystkim Wam się szczęściło
żeby codzień się tak układało
żeby serce się radowało
żeby goździkami świat przyozdobiło
żeby szarość była kolorowa
żeby znaleźć koniec tęczy
Grześ za te życzenia poręczy
i tak w kółko jeszcze raz od nowa...

środa, 5 marca 2008

Poezja...


zwykly dzien noc czy kwiatek
kropla na deszczu co po szybie ścieka
i mały gest szarego człowieka
dla biednego wielki datek
ziarnko piasku na plaży złocistej
jeden kolec na alei ciernistej
płatek róży i jego czerwień
szara barwa codzienności
radość co budzi się u większości
i człowieka rozmyty cień
poezja się tym upije odurzy
pochmurne niebo rozchmurzy

środa, 27 lutego 2008

Szczerość...


Szczerość szczerości nie jest równa, bo co powiedzieć o człowieku, który nie mówi wszystkiego jeśli nie zostanie o to spytany. Czy jest kłamcą? Niedopowiedzenia - czym są? Kłamstwem, które może służyć swego rodzaju manipulacji, czy po prostu wygodną częścią prawdy, która nie psuje naszego wizerunku wśród innych. Jak więc postrzegać człowieka, który stosuje takie metody w życiu codziennym? Będziemy postrzegać go jak do tej pory, jeśli będzie konsekwentny w swoim działaniu...

poniedziałek, 25 lutego 2008

Wielki mały człowiek...


Czyż każdy z nas nie jest takim typem? Małość w szarej codzienności, a wielkość w tym, że możemy sprawić, aby na czyjejś twarzy pojawił sie uśmiech rogalikiem zwany. Każdy jest stworzony do bycia wielkim w swojej małości, co można wyrazić gestem i slowem. Nawet coś błahego może być czynem wartym naszej radości, bo życie po to jest, aby żyć i cieszyć sie...

poniedziałek, 18 lutego 2008

Więcej, więcej, więcej...


Mając wszystko ciągle nam mało. Człowiek to takie stworzenie, któremu zawsze będzie mało choćby miał wszystko, a kiedy ma wiele to tego nie umie docenić. Czy bawiąc się w Boga nie tracimy człowieczeństwa? Jak to jest, że potrafimy polecieć na księżyc, a nie umiemy wykorzystac w pełni tego co mamy i wszystko opiera się na niewielkim procencie wykorzystania mózgu. Może gdybyśmy wiedzieli więcej o nas samych nie musielibyśmy zdobywać księżyca...

niedziela, 17 lutego 2008

To brzmi dumnie...



człowiek - to brzmi dumnie...
rodzę się wychowują mnie
jestem kulturalny i wesoły
żyję elegant ze mnie święty
strach
człowiek - to brzmi dumnie...
pozory pozory pozory
znów dzisiaj zabiłem
strzelam bez emocji
ból
człowiek - to brzmi dumnie...
kolejna wojna niech giną
jeden podpis i bogactwo
znowu czerwień krwi
nienawiść
człowiek - to brzmi dumnie...
kradnę gwałcę morduję
smiech w twarz Temidy
ślepa suka z tępym ostrzem
trupy
człowiek - to brzmi dumnie...
znów dzisiaj zabiłem
strzelam bez emocji...