niedziela, 30 grudnia 2007

Nowy rok bieży...


Z tej okazji chciałbym życzyć wszystkim odwiedzającym to skromne miejsce wszystkiego najlepszego. Jeśli chcecie, aby życie było coś warte, sprawcie aby nadchodzący rok był jeszcze lepszy i bardziej owocny niż ten 2007. Zdrowia, szczęścia i trwania w dążeniu do spełnienia swoich marzeń życzy autor:)

piątek, 28 grudnia 2007

Spokój...


Jak osiągnać spokój wewnętrzny. Czy wystarczy pogodzić się z biegiem czasu i tym czym nas świat obdarowywuje? Czy może trzeba podjąć się walki z wiatrakami? Czy jest sens sprzeciwiać się i nie akceptować czegoś na co nie mamy wpływu? Tak na przykład śmierć była, jest i będzie...

czwartek, 27 grudnia 2007

Ogłoszenie:)


Uprzejmie informuję, że każde zdjęcie zamieszczone w postach można oglądać w wiekszej rozdzielczości, wystarczy tylko kliknać w fotosik:) Być może nie każdy o tym wiedział. Za utrudnienia przepraszam:P

Odpoczynek...


Święta, święta i po świętach... Trzy dni ostrego opychania się jedzonkiem i siedzenie za stołem. Trochę więcej się napewno waży, ale nic nie szkodzi, bo to przecież taki wyjątkowy czas. Dlatego teraz mamy czas aby odpocząć po całym balowaniu z okazji Bożego Narodzenia. Trzeba tylko uważać, żeby to wszystko nie przerodziło się w zwykłe lenistwo...

środa, 26 grudnia 2007

Czas...


Wraz z przemijaniem tworzy nierozerwalne rodzeństwo, którego w życiu nie sposób ominąć. Życie jest krótkie, chociaż może się wydawać, że 70lat to od groma czasu. Może się wydawać, że zdąrzy się zrobić wiele i wielkich rzeczy, ale przypomnij sobie swóją podstawówkę. Czy nie odnosisz wrażenia jakby to wszystko działo się wczoraj...

wtorek, 25 grudnia 2007

Pogoda...



Z racji, że pogoda nie zawsze u nas jest adekwatna do pory roku zamieszczam takie 2 wiosenne zdjęcia. Można powiedzieć, że w przeciągu tylu lat powinniśmy się przyzwyczaić, że zyjemy w takiej, a nie innej strefie klimatycznej, ze różnie to bywa z wyrazistością pór roku. Jednak święta z deszczem i temperaturą na plusie nie mają takiego śniegowego nastroju, jaki wiekszość z nas pamięta sprzed lat...

poniedziałek, 24 grudnia 2007

Święta, święta...


To podobno czas, w którym zwierzęta mówia ludzkim głosem, a politycy nie kłamią. Ciekawe ile w tym prawdy? Oczywiście stały punkt programu to choinka, kolędy, czas spędzony wspólnie z rodziną, prezenty i wyżerka do oporu. Jak w piosence: "Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy. Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory..."

niedziela, 23 grudnia 2007

Zima...


Zima, zima - jesteś czy cię nie ma? Ja oczywiście miałem szczęście zobaczyć dużo śniegu w tym roku już - to za sprawą wyjazdu do karpacza skąd pochodzi ta fotografia. Czy zimą zimą będzie gdy śniegu braknie? Takie wyobrażenie pory roku, bo zima kojarzy się tylko ze śniegiem. Jeszcze pare lat temu tak miło sypało na święta a teraz bieda...

piątek, 21 grudnia 2007

Tonacje - wariacje...


Ze śpiewem to jest tak, że nie każdy umie ładnie, ale nie o to chodzi kiedy coś sprawia nam przyjemność. Kiedy lubi się śpiewać to nieważne czy ładnie i poprawnie, ale by nam samym było miło. Muzyka jest obrazem duszy i nikt nie może zabronić nam z niej korzystać, nawet jeśli słoń nadepnął nam na ucho...

czwartek, 20 grudnia 2007

Smutek...


Życie to nie sielanka i każdy o tym powinien wiedzieć. Poza radością i szczęściem są też mniej przyjemne emocje, które towarzyszą nam w różnych sytuacjach. Niektórzy mogą spytać dlaczego nie może być dobrze? Dlaczego musimy doswiadczać bólu itp.? Ja więc pytam - czy wiedziałbyś jak smakuje szczęście bez skosztowania goryczy smutku...

środa, 19 grudnia 2007

Samotność...


Zastanawialiście się kiedyś co może oznaczać samotność w życiu człowieka? Myślę, że to może być swego rodzaju azyl. Uciekamy i kryjemy się przed wulgarną rzeczywistością, otaczającą nas czesto szatością i monotonią. W samotności można znaleźć spokój i szczęście. Nie chodzi mi o życie w oderwaniu od innych ludzi. Nie chodzi o bycie odludkiem. Bycie samotnym może być najlepszym towarzystwem. Samotność to oryginalność...

wtorek, 18 grudnia 2007

Zachód słońca...



Nie wiem czy ktoś kiedyś myślał o przemijaniu przy zachodzącym słońcu, ale, jakby nie patrzeć, to właśnie ta nasza gwiazda najlepiej obrazuje cykliczność ludzkiego życia. Człowiek rodzi się, żyje i przemija tak samo jak wschodzące słońce poprzez zenit przemija w noc. Jak widać coś co można wykorzystać jako romantyczny akcent spaceru może mieć też głębsze znaczenie...

poniedziałek, 17 grudnia 2007

Na dobry początek...


Więc czymże jest życie jak nie pewną wypadkową przypadków? Niektórzy uważają, że nie ma czegoś takiego jak przypadek, jak więc wytłumaczyć niesamowite sytuacje, które spotykają nas na każdym kroku? Jak wytłumaczyć to, że idąc w deszczowy dzień akurat mnie ochłapała woda spod przejeżdżającego samochodu...

Mój start...

Nie ma co ukrywać, ale ułegłem modzie... Nawet wielcy tego świata mają swoje blogi, więc czemu ja mam nie mieć? Zobaczy się co z tego wyjdzie i czy w ogóle ktoś będzie tutaj zaglądać. Jeszcze nie wiem dokładnie co będę tutaj publikować, ale chciałbym głównie podzielić sie z wami zdjęciami zrobionymi przeze mnie. Myślę, że jakieś ciekawe przemyślenia do tych obrazów też napiszę. Jak się uda i będę miał cheć to może jakiś nawet felietonik albo coś w tym stylu... Ambitne plany i oby nie wyszło jak zawsze...