poniedziałek, 22 września 2008

Jesień...

Dawno mnie tu nie było, ale to chyba jesień, która już prawie nastała (mowa o kalendarzu), sprawia, że ludzie wracają do niektórych spraw, o których być może zapomnieli, które być może zaniedbali. Jesień sprawia, że świat wraca do normy, młodzież idzie do szkół, pracownicy wracają z urlopów. Jesień dostarcza niebywałą paletę kolorów, natchnień, przemyśleń na temat życia, świata i innych, może bardziej przyziemnych spraw. To jesień sprowadza nas na ziemię swoją słotą po leniwych wakacjach. Zdjęcie powyżej nie dotyczy jednak jesieni, a właśnie tego beztroskiego czasu, który każdy powinien znaleźć w wakacje. Dotyczy tego co każdy chciałby zatrzymać jak najdłużej: młodości, piękna i pogody życia. Jednak czy naprawdę tracimy to wraz z przemijaniem? Czy naprawdę to wszystko kończy się gdy nastaje jesień?

1 komentarz:

Mateusz pisze...

Mnie Grzesiu dopada mała depresja jesienna :(
Tęskno za Tobą na studiach, brak mi kogoś z kim mógłbym "konie kraść", ale takie życie,że niedogadza, a jak się zobaczymy, to sobie odbijemy, czyż nie? :D

Do zobaczenia w grudniu :)